Prawie 80 proc. głosów przeciwko zmianom w uchwale antysmogowej dla Małopolski [WYNIKI]

74
0
Podziel się:
marszalek kozlowski

Zarząd województwa małopolskiego opublikował wyniki konsultacji społecznych dot. rozmiękczania kluczowych przepisów w uchwale antysmogowej. Wynik jest jednoznaczny. Czy mimo to małopolska uchwała antysmogowa zostanie zmieniona? Dzisiejsze gorące obrady podczas sesji Sejmiku Wojewódzkiego wskazują na to, że większość radnych nie traktuje kwestii czystego powietrza priorytetowo.

Choć władze województwa naginając rzeczywistość przekonują, że mają poparcie dla demontażu przepisów – to twarde dane nie kłamią. Mieszkańcy masowo nie zgodzili się na przedłużenie terminu funkcjonowania trujących kotłów nazywanych „śmieciuchami”. Prawie 80 proc. biorących udział w konsultacjach sprzeciwia się rozmiękczaniu obowiązujących od 6 lat zasad.

O tym, że wynik konsultacji jest niekorzystny z punktu widzenia agendy lokalnych polityków PiS było wiadomo od dłuższego czasu. Wskazywały na to nerwowe reakcje marszałka województwa – Witolda Kozłowskiego i długie trzymanie wyników w tajemnicy. Kozłowski najpierw nazwał zwołane przez siebie konsultacje „sondą internetową”, a następnie wydał komunikat wprost przeciwny do wyników, które dzisiaj opublikowano. Wraz z początkiem września na stronie Województwa Małopolskiego ukazał się komunikat dotyczący konsultacji. Czytamy w nim: “Większość samorządów i mieszkańców Małopolski opowiedziała się za przedłużeniem terminu likwidacji pieców i kotłów bezklasowych. Sprzeciw co do zmiany wyraziły organizacje ekologiczne i aktywiści antysmogowi.”

To nieprawda. W ramach konsultacji wpłynęło 2999 negatywnych uwag do propozycji zmian. Do tej puli należy dodać 1330 negatywnych opinii złożonych przez mieszkańców za pośrednictwem Krakowskiego Alarmu Smogowego. To daje ponad 4300 głosów przeciwko zmianom w uchwale.

Podczas konsultacji wpłynęło 780 głosów za zmianami. Dodatkowo poparcie dla demontażu uchwały przesłały drogą mailową 172 osoby, a powiat suski złożył osobny protest przeciwko uchwale antysmogowej z 319 podpisami. Razem – ponad 1200 głosów za zmianami w uchwale.

Uchwała antysmogowa dla Małopolski: „mieszkańcy nie chcą zmian”

Oprócz powyższych głosów osobne stanowisko zgłosiło Stowarzyszenie Metropolia Krakowska (zrzesza gminy graniczące z Krakowem). Włodarze z krakowskiego obwarzanka zaproponowali kompromisowe rozwiązanie. Chcą, aby utrzymać termin obowiązywania uchwały. Jednocześnie proponują, aby nie karać tych, którzy wykażą, że podjęli działania w celu wymiany kopciucha.

Anna Dworakowska, jedna z liderek Polskiego Alarmu Smogowego podkreśla jednoznaczny wynik konsultacji. – One pokazują, że mieszkańcy Małopolski nie chcą zmian w uchwale antysmogowej. Nie chcą rozwadniania przepisów i odkładania ich w czasie. Takie stanowisko prezentuje około 75 proc. mieszkańców, którzy wzięli udział w konsultacjach. Biorąc pod uwagę te dane – decyzja zarządu województwa bardzo nas dziwi. Jest to działanie wbrew głosowi mieszkańców. Nawet przyjmując logikę zarządu – jeśli popatrzymy na gminy, które aktywnie uczestniczyły w konsultacjach to populacyjnie mamy 40 proc. mieszkańców Małopolski przeciwko zmianom i 24 proc. za przesuwaniem terminów – wylicza Anna Dworakowska w rozmowie ze SmogLabem.

Kto chce truć mieszkańców Małopolski?

Oprócz indywidualnych głosów za zmianami w uchwale wpłynęło kilka osobnych stanowisk. Poparcie dla pomysłu zarządu województwa wyraził m.in. Zarząd Forum Wójtów, Burmistrzów i Prezydentów Małopolski (10 osób). Na jego czele stoi Małgorzata Małuch – wójt gminy Sękowa leżącej na granicy województw Małopolskiego i Podkarpackiego w powiecie gorlickim. Podczas ostatnich wyborów parlamentarnych PiS, w okręgu obejmującym powiat, zdeklasował rywali uzyskując ponad 65 proc. poparcia, co przełożyło się na 8 z 10 mandatów. W samej Sękowej ponad połowa mieszkańców zagłosowała na tą partię. Zastępcą w organizacji jest burmistrz niewielkiego Radłowa. W podtarnowskiej gminie także rządzi PiS. 3 lata temu zdobył w okręgu tarnowskim 7 na 9 mandatów do Sejmu notując niemal 60 proc. poparcia. W Radłowie poparcie dla PiS było jeszcze większe – ponad 66 proc. Pozostali dwaj zastępcy także pochodzą z gmin zdominowanych przez partię rządzącą.

Kolejną organizacją, która dała wsparcie w demontażu obowiązujących przepisów jest Związek Samorządów Polskich (ZSP). Został powołany przy wsparciu PiS, a na jego czele stoi czynny polityk tej partii – Adam Ciszkowski. ZSP nie kryje swoich sympatii politycznych, krytykując m.in. Rafała Trzaskowskiego i zachwalając rządowy program „Polski Ład”.

– To, że część gmin opowiada się za przełożeniem terminu jest przykre. To zrzucanie odpowiedzialności, która na nich leży. Obowiązkiem gmin jest informowanie, zachęcanie i przekonywanie do wymiany kopciuchów, a później egzekwowanie tych przepisów. Gminy po prostu nie chcą mieć tych obowiązków. Część z nich niewiele robi w tym zakresie. Dlatego, gdy nadszedł termin rozliczenia ich działań – chcą terminy przesuwać – wskazuje wspomniana wcześniej Anna Dworakowska z PAS.

Warto też dodać, że wbrew narracji przyjętej przez zarząd województwa – przesuwanie terminów nie pomoże Małopolanom tej zimy. Wręcz przeciwnie. Małopolska uchwała antysmogowa zakładała, że od 1 stycznia znikną stare, pozaklasowe kotły. Palenie w nich jest najmniej efektywne i najdroższe z wszystkich form ogrzewania gospodarstw.

Małopolska uchwała antysmogowa: Będą próby zaskarżenia?

Co dalej z demontażem antysmogowych przepisów? – Uchwała będzie procedowana prawdopodobnie jeszcze we wrześniu. Musi być opiniowana przez poszczególne komisje sejmiku województwa m.in. komisję ochrony środowiska. Proces kończy się głosowaniem, z którego lokalni politycy na pewno będą rozliczani – zapewnia przedstawicielka PAS.

Polski Alarm Smogowy zaznacza, że przekładanie terminów nie ma podstawy prawnej i może podlegać zaskarżeniu. Te informacje potwierdza radca prawny z Fundacji Frank Bold.

– Uchwała sejmiku województwa jest aktem prawa miejscowego. Może zostać zaskarżona do sądu administracyjnego przez każdą osobę, która wykaże, że uchwała narusza jej interes prawny. Wpis od skargi wynosi 300 zł – mówi nam Miłosz Jakubowski. To oznacza, że każdy obywatel będzie mógł zaskarżyć taką uchwałę niewielkim kosztem.

Widzisz rażące przykłady łamania przepisów antysmogowych?
Napisz do autora:
[email protected]

Podziel się: