Twój rachunek za prąd
Mrożenie cen skończyło się wraz z 2025 rokiem. Sama energia jest tańsza, ale przez dystrybucję gospodarstwa domowe płacą więcej niż wcześniej.
Serwis specjalny · energetyka
4 sierpnia 2026 dwie największe elektrownie w Polsce ograniczyły produkcję. Nie z powodu awarii, tylko dlatego, że w Wiśle zabrakło wody. Tego samego lata zmarnowaliśmy rekordową ilość prądu z wiatru i słońca. Zebraliśmy w jednym miejscu wszystko, co wiemy o tym, w jakim stanie jest system, od którego zależy Twój rachunek.
Ostatnia aktualizacja:
Dlaczego to nas dotyczy
Kiedy elektrownia zmniejsza moc, a jednocześnie wyłącza się farmy fotowoltaiczne, płacimy za to wszyscy – w rachunku, w cenie towarów i w bezpieczeństwie. Oto pięć miejsc, w których to widać.
Mrożenie cen skończyło się wraz z 2025 rokiem. Sama energia jest tańsza, ale przez dystrybucję gospodarstwa domowe płacą więcej niż wcześniej.
Upał podnosi zapotrzebowanie i jednocześnie ogranicza moc elektrowni, które potrzebują wody do chłodzenia. Najtrudniejsze godziny to późne popołudnie.
W dni z nadprodukcją operator ogranicza pracę farm słonecznych i wiatrowych, bo sieć nie jest w stanie tej energii przyjąć ani zmagazynować.
Doświadczenia z Ukrainy pokazują, że scentralizowany system oparty na kilku dużych blokach jest łatwym celem. Rozproszony jest odporniejszy.
Centra danych dla sztucznej inteligencji zgłaszają zapotrzebowanie liczone w setkach megawatów. Jedno z nich powstaje pod Bełchatowem.
Lato 2026, krok po kroku
Fala upałów nad Europą. We Francji ograniczenia w elektrowniach jądrowych, w Polsce skok zapotrzebowania i pierwsze ostrzeżenia o obciążeniu sieci.
Operator ogranicza pracę instalacji fotowoltaicznych. Redysponowanie nierynkowe na tyle rozległe, że przysługują za nie rekompensaty.
Bilans od początku roku przekracza 1382 GWh ograniczonej energii z OZE – to więcej niż przez cały poprzedni rok.
Kozienice i Połaniec zmniejszają produkcję z powodu niskiego stanu Wisły. Sześć bloków wyłączonych, razem z Bełchatowem i Siekierkami ubytek przekracza 2000 MW. Ogłoszone „godziny czerwone” między 17:00 a 19:00.
Wszystkie analizy
Od pierwszych fal upałów tego lata śledzimy, jak zachowuje się system elektroenergetyczny. Poniżej komplet naszych tekstów – od diagnozy przez koszty po rozwiązania.
Lekcja z Ukrainy: scentralizowany system jest podatny na atak. Eksperci wskazują na rozproszone OZE, magazyny energii i mikrosieci.
Zapotrzebowanie rzędu 500 MW, docelowo nawet dwa razy większe – tyle, ile zużywa całe duże miasto. Sprawdzamy, co to oznacza dla systemu.
Analiza na godzinowych danych operatora. Pokazujemy, kiedy system regularnie „ścina” produkcję z wiatru i słońca – i dlaczego to marnotrawstwo.
Moc przydomowych magazynów energii podwoiła się w rok. W czerwcu OZE po raz pierwszy przebiły węgiel.
Czterdzieści stopni, skok zapotrzebowania i ograniczenia w elektrowniach. Tłumaczymy, dlaczego upał uderza w system z dwóch stron naraz.
Komisja chce obniżyć opłaty sieciowe i podatki od energii elektrycznej, bo dziś prąd jest opodatkowany wyżej niż paliwa kopalne.
Ile realnie kosztuje sezon grzewczy pompą ciepła, gazem, pelletem i węglem. Twarde liczby zamiast szacunków.
Rozmowa o tym, dlaczego rozproszoną energetykę trudniej zbombardować niż elektrownię węglową – i co to znaczy dla polityki energetycznej.
Co farmy wiatrowe realnie zostawiają w gminnych budżetach i jak wpływają na lokalne inwestycje.
Gdzie w tej kwocie mieści się produkcja baterii do magazynów stacjonarnych i co Polska może z tego wyciągnąć.
Ta sama susza, która zabiera wodę elektrowniom, uderza w rolnictwo. Pokazujemy, co da się z tym zrobić poza czekaniem na opady.
Jak przywracanie rzekom naturalnego biegu zatrzymuje wodę w krajobrazie – i dlaczego to dotyczy także chłodzenia elektrowni.
Najczęstsze pytania
Operator systemu przekonuje, że nawet przy rekordowych upałach prądu nie zabraknie. Problemem nie jest jednorazowa awaria, tylko kumulacja: rosnące zapotrzebowanie w godzinach szczytu, ograniczenia elektrowni cieplnych przy niskim stanie rzek i wiek infrastruktury przesyłowej. Eksperci, z którymi rozmawialiśmy, wskazują, że najskuteczniejszym zabezpieczeniem jest rozproszenie źródeł i magazyny energii.
Bloki węglowe potrzebują wody do chłodzenia. Kiedy poziom rzeki spada, a jej temperatura rośnie, elektrownia nie może pobrać ani odprowadzić tyle wody, ile wymaga pełna moc. Dlatego 4 sierpnia 2026 Kozienice i Połaniec zmniejszyły produkcję – nie z powodu usterki, tylko z powodu pogody.
To redysponowanie: operator poleca farmom słonecznym i wiatrowym zmniejszenie produkcji, gdy sieć nie jest w stanie przyjąć całej wyprodukowanej energii. Od stycznia do 26 lipca 2026 ograniczono w ten sposób 1382 GWh – więcej niż przez cały 2025 rok. Za redysponowanie nierynkowe właścicielom instalacji przysługują rekompensaty.
Rachunek to nie tylko cena samej energii. Drugi składnik to opłata dystrybucyjna, która pokrywa koszty utrzymania i rozbudowy sieci. Po zakończeniu mrożenia cen w 2025 roku taryfa na energię jest niższa, ale wzrost kosztów dystrybucji sprawia, że gospodarstwa domowe płacą łącznie więcej.
Są jego istotną częścią. Moc przydomowych magazynów w Polsce podwoiła się w ciągu roku, a magazynowanie pozwala wykorzystać energię, która dziś jest ograniczana. To jednak nie zastępuje inwestycji w samą sieć przesyłową i dystrybucyjną, których skala liczona jest w setkach miliardów złotych.
To nowa kategoria bardzo dużych odbiorców. Obiekt planowany pod Bełchatowem ma zgłoszone zapotrzebowanie rzędu 500 MW, docelowo nawet dwukrotnie wyższe – porównywalne ze zużyciem dużego miasta. Takie inwestycje wymagają zaplanowania przyłączeń i mocy z dużym wyprzedzeniem.
Czytaj dalej
Susza potrwa do jesieni, a wraz z nią ograniczenia w elektrowniach i kolejne decyzje o redysponowaniu OZE. Codziennie tłumaczymy, co się dzieje z systemem, od którego zależy Twój rachunek.