Protestowały, karmiąc dzieci na ściętych drzewach. Skąd się wzięły Matki Polki na Wyrębie?

Nic nie zapowiadało, że jedno zdjęcie na wyrębie zrobi burzę na całą Polskę, a później także na świat. A to właśnie ono zapoczątkowało ruch Matki Polki na Wyrębie, o których rozpisywał się “The Guardian” czy “Corriere Della Sera”. Dzięki niemu grupa kobiet z małymi dziećmi dotarła do papieża Franciszka, żeby opowiedzieć mu o tym, w jak wielkim zagrożeniu jest polska przyroda.

(więcej…)

Bogdan Achimescu wygrał z Zakopanem proces o opłatę klimatyczną. “To był pozew z miłości do gór”

Dwa lata – tyle trwał proces Bogdana Achimescu, profesorem krakowskiego ASP i miłośnikiem gór przeciwko miastu Zakopane. Do sprawy dołączyła się organizacja ClientEarth Prawnicy Dla Ziemi. Chodziło o pobraną opłatę klimatyczną w dni, kiedy stężenia trujących zanieczyszczeń w mieście pod Giewontem były bardzo wysokie. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał po wielu miesiącach sporu, że opłata była pobrana bezprawnie.

(więcej…)

“Paryż Oddycha”. W niedziele ulice stolicy Francji są zamknięte dla samochodów

Niedziela, Paryż, dzielnica la Vilette. Jest tam park i muzeum nauki, jest wielka sala koncertowa Zenith, jest bulwar nad Sekwaną. Co weekend zjeżdżają tutaj tłumy turystów i paryżan. Jednym z ulubionych miejsc lokalsów, szczególnie tych z małymi dziećmi, jest Cafézoïde – kawiarnia dla najmłodszych mieszkańców. W lokalu organizowane są warsztaty, pokazy, imprezy. Tamtego dnia są też wystawione na zewnątrz stoliki. I, co najważniejsze, siedząc przy nich, nie trzeba uważać, żeby dziecko nie biegało po drodze, nie trzeba patrzeć na pędzące auta ani wdychać spalin. Bo w niedzielę Paryż oddycha. Po francusku: “Paris Respire”. (więcej…)

Paryżanka zachorowała przez smog. Teraz pozywa za to Francję

O Clotilde Nonnez, 56-letniej nauczycielce jogi z Paryża, we francuskich mediach słychać już nie pierwszy raz. W grudniu, po największych stężeniach pyłów w powietrzu, groziła Francji pozwem za skutki życia w zasmogowanym kraju. Teraz groźby przerodziły się w rzeczywistość. Pani Nonnez pozwała swój kraj za to, że przez lata nie potrafił poradzić sobie z problemem zanieczyszczenia powietrza.

-Dbam o swój styl życia, o jego higienę. A mimo tego smog ma zły wpływ na moje zdrowie – powiedziała francuskiemu dziennikowi “Le Monde”. Mieszka w Paryżu od 30 lat i od samego początku wykonuje bardzo aktywne zawody – zanim została joginką, tańczyła w znanej grupie Le Crazy Horse de Paris.

Sprowadziła się do stolicy w 1979 roku i, jak mówi, od razu pojawiły się ataki astmy, której nie miała wcześniej. Dodatkowo niedawno kardiolog zdiagnozował u niej zapalenie osierdzia.

Sytuacja pogarszała się za każdym razem, kiedy stężenie pyłów było wysokie. Momentem kulminacyjnym był grudzień ubiegłego roku, kiedy smog był znacznie większy niż powinien (ale, przy okazji podkreślmy, o wiele mniejszy o tego w Polsce. Można o tym przeczytać TUTAJ).

-W nocy nie mogłam oddychać, dostałam gorączki, a nagle poczułam silny ból w klatce. Naprawdę myślałam, że umieram – opowiadała wtedy “Le Parisien”.

To właśnie wtedy wpadła na pomysł oskarżenia Francji. Wczoraj złożyła pozew.

-Robimy to, bo uważamy, że nasze państwo jest odpowiedzialne za utratę zdrowia wielu ofiar smogu. Ich choroby, a nawet śmierć, to wynik zupełnego braku działań i bierności władz – mówił “Le Monde”  adwokat Clotilde Nonnez, François Lafforgue. Dodał, że rocznie we Francji przez zanieczyszczenia umiera 48 tys. osób.

Walkę paryżanki popiera stowarzyszenie Respire, działające na rzecz czystego powietrza we Francji. – Ta kobieta oskarża państwo, bo sama jest chora, ale też czuje nadrzędny obowiązek reprezentowania innych, którzy cierpią przez zanieczyszczenie powietrza – powiedział rzecznik organizacji, Sébastien Vray w rozmowie z France Info, po czym dodał: – To jest nasza Erin Brockovich.

 

zdjęcie: Wikipedia Commons